Blog > Komentarze do wpisu
Zabójcze serdelki
Chyba mało kto zauważył, że w ostatnich dniach dokonano niezwykłego odkrycia naukowego, rzucającego nowe światło na rekordowe wyniki oraz regenerację powysiłkową. Okazuje się, że biegowy świat przez kilkadziesiąt lat żył w błędzie i niewiedzy. Kto dokonał przewrotu? My, Polacy! A konkretnie "Gazeta Wyborcza". Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że za takie odkrycie powinno się nominować niestrudzonych poszukiwaczy prawdy z "GW' co najmniej do nagrody Nobla.

Już wyjaśniam, na czym polega rewolucja. Otóż autorka daje rady maratończykom i naukowo wyjaśnia, dlaczego bolą ich nogi po przebiegnięciu ponad 42 kilometrów. Oto cytat z gazetowego wydania sprzed paru dni:

"Bolesność mięśni, którą odczuwamy po intensywnym wyścigu jest w dużej mierze skutkiem nagromadzenia wody. Nogi puchną, zaczynają wyglądać jak serdelki. Jeśli nie dopuścimy do tego stanu - płyny nie będą wywoływać ciśnienia na zakończenia nerwowe pod skórą. Bolesność będzie mniejsza, będzie trwała krócej. Jak temu zapobiegać? Jeśli myślałeś kiedykolwiek o spodniach kompresyjnych albo podkolanówkach - to jest powód dla którego warto je kupić. Mogą to być również po prostu ciasne legginsy, które nie pozwolą wodzie gromadzić się w mięśniach."

Mocne, prawda? Tak mocne, że czytając to, omal nie udławiłem się popijaną do lektury herbatą. Oto wieloletnie mity obalone! Spisek fizjologów i trenerów ujawniony! I jest cudowne lekarstwo: owe kompresyjne podkolanówki.

Do tej pory przekupione autorytety wmawiały biegaczom, że jednym z gorszych skutków maratonu jest bardzo głębokie odwodnienie organizmu. Stąd liczne kampanie reklamowe wszelkich nawadniaczy, izotoników, napojów różnej maści. Dzięki Gazecie Wyborczej wiemy już, że to oszustwo. Po maratonie nie tylko nie dochodzi do żadnego odwodnienia, ba - dzieje się coś przeciwnego i o wiele gorszego! Podstępna woda spływa do nóg i - jak to naukowo wyjaśnia autorka - sprawia, że nabierają serdelkowatego kształtu. W tym momencie przypomniałem sobie liczne obrazy, potwierdzające tę tezę. Oto Haile Gebrsellassie po ustanowieniu rekordu świata w maratonie udziela wywiadu. Widzom zapada w pamięci wstrząsający obraz Etiopczyka chwiejącego się na... zaraz, zaraz, czy to serdelki?! Nie, to jego napuchnięte jak balony nogi!

Oto Kenijczyk Patrick Makau, kolejny rekordzista, nie zostaje wpuszczony do samolotu odlatującego do Afryki. Powód: jego wielkie, serdelkowate nogi nie mieszczą się w drzwiach wejściowych...

A wystarczyło za jedyne 350 zł kupić skarpetki kompresyjne!

Przy okazji warto zauważyć, że Gazeta Wyborcza całą swoja politykę dostosowuje do najnowszych odkryć. Do niedawna obok serii artykułów o bieganiu ukazywały się tam reklamy napoju nawadniającego w czasie wysiłku. Skoro jednak odwodnienie nie jest przyczyną kłopotów biegaczy, tylko serdelki - tfu, tfu! - chciałem powiedzieć: nadmiar wody, jakżeby ta miłująca prawdę redakcja mogła nadal reklamować coś takiego? Przecież to logiczne, że skoro przyczyną bólu po biegu jest nadmiar wody, to im mniej wypijemy, tym ból będzie mniejszy. Stąd tylko krok do odkrycia, że nogi muszą najmniej boleć po maratonie na Saharze!

Wyborcza lojalnie nie reklamuje już więc napojów nawadniających. Kampania reklamowa się skończyła, a my wiemy, że to nie działa. Teraz czas na reklamy skarpetek kompresyjnych i wycieczek na Saharę. Koniec ery odwodnienia - nadchodzi era serdelkowatości!


P.S. Jak powinna wyglądać pierwsza pomoc po maratonie? Odpowiedź: założenie opaski uciskowej na nogi, aby zapobiec gromadzeniu się w nich wody.
wtorek, 18 października 2011, plathman

Polecane wpisy

  • Plebiscyt i honory

    Tydzień po mistrzostwach Polski okazał się bardzo intensywny. Razem z Olą i jej starszą siostrą, Anią, pojechaliśmy do Zamościa, na ogłoszenie wyników plebiscyt

  • MŚ w biegach ultra - jak nas reprezentują

    Ledwo przebiegłem maraton, a już głębiej wkręciłem się w temat bardzo długich biegów. Otóż dowiedziałem się o kolejnej chorej sytuacji związanej z traktowaniem

  • Amatorzy/Zawodowcy

    Ostatnio zastanawiałem się nad powiązaniami i zależnościami między bieganiem amatorów i wyczynowców. Czy w ogóle są jakieś powiązania? Wydaje i się, że w Polsce

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: tomek michałowski, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/10/18 20:34:07
no cóż, do mnie również przemawiają twarde fakty...
Te całe skarpety kompresyjne -medyczne mają zapobiegać gromadzeniu się płynu w uszkodzonych tkankach. Bo uszkodzona tkanka ma to do siebie ze "nasiąka" krwią, osoczem itp. itd. i to boli, gnije, powstają skrzepy/zakrzepy ogólnie żle się dzieje. I po to zakłada się opaski uciskowe itp. itd. Nie ma fizycznej możliwości żeby założenie opaski/skarpety uciskowej sprawiało ze więcej krwi przepływa przez tkankę. Jakim cudem? Serce jak biło bez opaski na nodze tak samo bije po jej założeniu, tak? No, więc tyle samo krwi przetacza przez żyły i tętnice, nie? Chyba, że jest uraz, wtedy podczas wewnętrznego krwotoku/wycieku krwi płyny przeciekają do tkanki. Uciśnięcie nogi, ręki głowy itp. sprawia ze krew nie wycieka z uszkodzonego naczynia, bo ono jest w miejscu uszkodzenia dociskane inną tkanką. I wtedy nie robi się problem.
Czyli to, co robi skarpeta to sprawia, że w uszkodzonych tkankach nie pozostaje krew. Tym samym pozwala świeżej krwi przepływać przez tętnice i nawozić tkankę.
Wniosek skarpeta działa wtedy, gdy mamy uszkodzona tkankę. Podobnie działa lód. Obkurcza naczynia krwionośne i tkankę i krew w miejscu kontuzji nie wylewa się z żył/tętnic do tkanki.

A teraz pytanie
Jadę na rowerze, pedałuję dzielnie. Jestem zdrowy. Biegnę po lesie, jestem zdrowy.
W jaki sposób taka skarpeta uciskowa cokolwiek pomoże? No way, nic nie pomoże, bo moje naczynka krwionośne są zdrowe, żadne nie jest uszkodzone, tak? Czyli jedyne, co robi ta skarpeta w przypadku zdrowego zawodnika to zmniejsza pole przekroju poprzecznego żył i tętnic. I wtedy krew płynie szybciej w uciskanym obszarze, (bo jak jest mniejszy kanał to musi płynąć szybciej, zgodnie z zasada zachowania masy). Płynie szybciej, ale nie płynie jej więcej, bo serce cały czas tyle samo krwi pompuje. Proste
Wnioski
- skarpeta pomaga przy kontuzjach
- skarpeta jest zbędna podczas normalnego treningu

Ta skarpeta nie poprawi jakichkolwiek osiągów, bo nikt tego nigdy nie udowodnił.
Podczas odpoczynku po treningu tez nie pomaga, bo niby jak? No chyba ze ktoś się nabawił kontuzji
-
2011/10/18 20:57:17
alternatywną pierwszą pomocą może być również wyżymanie nóg (jak prania), by pozbyć się wody... :-) niezły pomysł
-
2011/10/18 21:11:35
Uff, Tomek dowaliłeś posta ; )

Można zastanawiać się co jest większą bzdurą:

1. Teoria o tym, że ból nóg po maratonie powodowany jest przez nagromadzoną w mięśniach wodę

2. Teoria o tym, że najlepsza metodą na ad.1 jest stosowanie skarpetek kompresyjnych.

Ja tak naprawdę te skarpetki chciałem nawet wyrzucić z postu, żeby nie zaciemnić mocy pierwszego zdania. Ostatecznie zostały, ale warto zwrócić uwagę na ten mechanizm: najpierw wymyślanie jakichś nieistniejących problemów, a potem podsuwanie pomysłów na ich pozbycie się. To prawie jak socjalizm, który bohatersko walczył z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.

Co do tych skarpetek, to widzę, że dystrybutorzy zmieniają front. To już kolejna wersja tego, na co mają pomagać. Przypomnę:

1. Najpierw miały zapobiegać wstrząsom mięśni, dzięki temu unikało się ich uszkodzeń. Widocznie ciemny lud tego nie kupił, bo pojawiło się:

2. Poprawiają przepływ krwi w mięśniach, przyspieszając regenerację. Ale chyba lud tego nadal nie łyknął, bo teraz mamy:

3. Zapobiegają gromadzeniu się wody w mięśniach.

Przy takiej kreatywności dystrybutorów z niecierpliwością czekam na wieści, w czym będą pomagać skarpetki w przyszłym sezonie. Tu mała sugestia: ja kupiłbym takie, które napiszą za mnie tekst lub artykuł oraz wyniosą śmieci.
-
Gość: tomek michałowski, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/10/18 21:35:29
najgorsze jest to, że niektórzy jeszcze wierzą, że one pomagają im biegać szybciej lub szybciej się regenerować
widziałeś kiedyś Kenijczyka lub Etiopczyka z top elity w tych skarpetkach ? (wyłączając tych co biorą za to kasę)
-
Gość: Bartosh, *.dsl.chcgil.sbcglobal.net
2011/10/19 14:23:58
DOMS - Delayed Onset Muscle Sausages
-
2011/10/19 23:14:03
Haha, Bartosh, to Ci się udało ; )
-
Gość: krzysiekbiega, *.tvk.torun.pl
2011/10/21 18:54:19
Ja od siebie doadam że szkodzą osobą które mają halluksy - które powstają przy ciasnym obuwiu a tym samym i przy ciasnych skarpetkach. Po ich założeniu ponad miesiąc walczyłe z bólem i myślałem że będe musiał się poddać kosztownemu zabiegowi usunięcia halluksa...
-
Gość: bartek, *.dynamic.chello.pl
2011/10/24 23:28:51
jako, że udziela mi się krytykancki ton Twojego ostatnio "najwierniejszego fana" to jako równie wierny fan, chciałem się poskarżyć, że ten blog po równi pochyłej zmierza do Torunia :) Marcinie - nie idź tą drogą !