Blog > Komentarze do wpisu
Życiówka na 1500m!

Nastąpiła lekka wakacyjna przerwa w kolejnych wpisach. Ma to niewątpliwie związek ze zbliżającymi się Mistrzostwami Polski na bieżni. Skupiłem się na treningu, ostatnio na odpuszczaniu, zabrakło determinacji, aby opowiadać o tym na blogu. Tym bardziej cieszę się, że mogę dzisiaj przekazać dobrą wiadomość. Otóż po 6 latach niemocy poprawiłem swoją życiówkę w biegu na 1500m!

Start miał miejsce w Sopocie, podczas memoriału Janusza Sidły. Trójmiasto jest dla mnie wyjątkowo szczęśliwe. Z Gdańska mam życiówkę na dystansie 800m; z Sopotu, z tego samego memoriału, z 3000m. Teraz doszło do tego 1500m, a są to trzy moje najlepsze życiówki: 800m, 1500m, 3000m.

Nie zrobiłem jakiegoś wielkiego progresu, poprawiłem się o 0,17 sekundy, od teraz moja życiówka to 3:47,72. Wynik cieszy mnie jednak z kilku dodatkowych powodów. Po pierwsze, poprzedni rekord ustanowiłem w swoim najlepszym sezonie, podczas którego biegałem bardzo dobrze 800m. Po drugie, start wyszedł dość niespodziewanie. Cały mój trening nastawiony był ostatnio na dystans 800m i miałem spore wątpliwości, czy wytrzymam szybki bieg na 1500m. Po trzecie, był to pierwszy start od miesiąca, pierwszy po obozie, nie czułem więc jeszcze wielkiej mocy. Nogi były nieco drewniane, a do tego doszła krótka, ale nieprzyjemna podróż pociągiem - było tak tłoczno, że 2,5 godziny (30 minut opóźnienia na trasie 130km) spędziłem na podłodze w okolicach toalety. Do tego sauna w środku.

Pobiegłem rozsądnie, zupełnie inaczej niż 1,5 miesiąca temu w Szwecji. Przez pierwsze 400m byłem ostatni, bieg był zresztą bardzo szybki, zwycięzca zanotował czas 3:39. Ja cały czas powtarzałem sobie: "spokojnie, spokojnie". Wiedziałem, że pierwsze 800m to będzie dla mnie spacer. I tak było, pokonałem je w ok. 2:01. Kolejne kółko to było odczuwalne zwolnienie, ale nie szalałem, wiedziałem, że nadrobię to na finiszu, jeśli starczy sił. 1200m w 3:03 z dużym kawałkiem, no i ostatnie 300m w 44 sekundy. Wielkiej mocy na finiszu nie było, ale udało się nieco przyspieszyć i wyprzedzić jeszcze dwie osoby.

6 lat czekałem na tę życiówkę, w tym czasie miałem bodajże kilkanaście biegów na poniżej 3:50. Oczywiście już teraz czuję niedosyt, bo gdybym miał w nogach 2-3 starty z rzędu lub dobry, mocny trening pod 1500m, myślę, że była szansa na wyraźnie szybciej. No ale życiówka to życiówka, nie ma co tu dyskutować.

Startowała też Ola, ale jej poszło bardzo słabo. 4:25 to dla niej kiepski wynik. Myślę jednak, że jest to efekt braku startów i ciężkiej, dwumiesięcznej pracy z myślą o 5km i dystansach dłuższych. Za 5 dni Ola biegnie 5000m podczas mistrzostw Polski i start na 1500m miał być przetarciem przed tym ważnym biegiem. Pierwotnie na mityngu miała być rozegrana mila i spodziewałem się spokojnego biegu, wiadomość o bardzo szybkim wyścigu wywołała lekki niepokój. Nie byłem pewien, czy Ola dobrze to zniesie i moje obawy okazały się uzasadnione. Trzymała się z tyłu stawki, a i tak pierwsze 400m było za szybkie co najmniej o 2-3 sekundy. Na finiszu zabrakło jej mocy. Zwyciężczyni, Renata Pliś pobiegła 4:05, robiąc minimum  na mistrzostwa świata.

To ja w czasie biegu, gonię:

sobota, 06 sierpnia 2011, plathman

Polecane wpisy

  • Kolejne starty i kaszel

    Po wyjeździe do Szwecji nie było wiele czasu na odpoczynek. Ja miałem cztery, Ola pięć dni odpoczynku. W tym czasie poza luźnymi rozbieganiami i akcentami szybk

  • Grand Prix Szwecji

    Kolejny weekend startów za nami. Tym razem, jak wspominałem, zawitaliśmy do Szwecji. Razem z Ola wzięliśmy udział w dwóch mitingach Grand Prix Szwecji: w Goeteb

  • Raport majowo-czerwcowy

    Czas na porządne podsumowanie tego, co zdarzyło się w ostatnich dwóch tygodniach. A działo się wiele: treningi, starty, wyjazdy, zwycięstwa, porażki... Biegowa

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: tomek michałowski, *.net.zeork.com.pl
2011/08/06 08:49:22
Jak Feniks z popiołów...
-
Gość: RobertD, *.ptim.net.pl
2011/08/06 13:34:55
Gratulacje! I oczywiście życzę następnych życiówek, jeszcze w tym sezonie.
-
Gość: Grejfrut, *.adsl.inetia.pl
2011/08/07 22:20:43
Gratulacje !!
-
2011/08/08 11:37:49
Dzięki wszystkim!
-
Gość: gasper, *.adsl.inetia.pl
2011/08/08 17:29:02
normalnie jak wino :)
-
Gość: Karol, *.warszawa.vectranet.pl
2011/08/08 19:32:33
Gratulacja. Swoją drogą zdjęcia robione podczas biegów wychodza bardzo ciekawe. Ten przed Toba widać, że biegnie a Ty co robisz?? ;-)
-
2011/08/08 22:43:16
Przecież nie będę się przemęczał. Gdybym poprawił życiówkę np. o 5 sekund, to znowu czekałbym 6 lat na poprawienie, a to już może mnie przerosnąć. Dlatego cyrklowałem tak, żeby jak Isinbajewa o centymetr, poprawiać to o ułamki ; )
-
Gość: Kuba, 80.54.99.*
2011/08/11 17:17:40
żeby jeszcze płacili tak jak jej ;)